…stan rzeczy…

Wiecie co? Pierdolę taki stan rzeczy, w którym ja się wybieram do Bułgarii na wakacje, a dokładnie na przeciwnym brzegu Morza Czarnego leje się krew. Nie oznacza to przecież, że mam tam nie jechać w ramach solidarności z czymkolwiek ale musze powiedzieć, że trzeba mieć nasrane we łbie żeby wydawać rozkazy zabijania ludzi. Chuj w [...]

Fake Plastic Trees

Zawsze mi się ten utwór wydawał dobrym pokładem do napisów końcowych filmu.

Her green plastic watering can
For her fake chinese rubber plant
In fake plastic earth.
That she bought from a rubber man
In a town full of rubber plants
Just to get rid of itself.
And it wears her out, it wears her out
It wears her [...]

Sacrebleu!

Taaak. Szczęście to nie ”mieć to czego się chce” tylko ”chcieć tego co się ma”.
Co najmniej przygnębiające albo po prostu jestem niedojrzały .

Życie jest ciekawe i to dość często.

Jadę dzisiaj rowerem na uczelnię. W okolicach placu Grunwaldzkiego (z niewyjaśnionych przyczyn nazwanego niedawno Rondem Regana, jakby się nie mogło nazywać jak dawniej albo chociaż Rondem Zawiszy, cholera, nie wiem…) pokonuję zawsze odcinek chodnikiem. Przejeżdżając koło otwartej furgonetki przypomniało mi się, że tą samą widziałem tu dwa tygodnie temu. Stała zaparkowana przed sklepem spożywczym tak jak teraz i [...]

Impresja na temat niedzieli

Widzę Niebo. Błękitne. Im bardziej w górę spojerzeć tym ciemniejszym się staje. Gdy patrzeć nad horyzont w biel przechodzi. Na jego tle dwudziestometrowa Sosna o niezwykle prostym kręgosłupie (moralnym?) pnie się w ten ciemny błękit i zielenią swoja wespół z Niebem oczy uspokaja. Jest Kawa, a zapach jej dociera do środka mnie niesiony na rześkich [...]